na kolonii czas mija mi bardzo szybko. najpierw mieliśmy kurs, a od dzisiaj warsztaty. zapisałam się na wokal i będę szlifować swoje wycie. poznałam tutaj wielu cudownych ludzi, których mam nadzieję spotkać w najbliższej przyszłości. <3
właśnie sobie siedzimy i oglądamy 'Asterix i Obelix. Kontra Kleopatra.' co chwila wybuchamy śmiechem. xdd uwielbiam taką luźną atmosferę.
wcześniej mieliśmy ognisko. tańczyliśmy 'belgijkę', a potem graliśmy w ... 'Pływające fortepiany' czy jakoś tak. było świetnie. podzieliliśmy się na trzy drużyny i śpiewaliśmy piosenki, które w tekście miały wyraz, narzucony przez prowadzącego. wyśpiewałam się za wszystkie czasy. ^^
środa, 30 lipca 2014
Alexandria
sobota, 26 lipca 2014
lovelovelovelove.
jestem na kolonii. pomijając fakt, że znam ledwie parę osób, nie jest źle. xp
mieliśmy spotkanie z raperami z FPS *Full Power Spirit*. to są tacy religijni raperzy. Pan Mirek - ich wokalista, opowiadał nam o wierze, o szczęściu, o recepcie na szczęście. ale nie mówił nam tego w taki sposób jak ksiądz na kazaniu. jego opowieść, przemowa mnie ciekawiła. nie wmawiał nam tak jak czasem ksiądz, że 'internet jest zły', 'seks przedślubny jest zły' i wszystko to co hmm... nam się podoba jest złe. nie.. zupełnie inaczej. opowiadał nam o życiu. o jego życiu i o życiu ludzi. bardzo fajnie. rzucał zupełnie inne światło na wiarę.
ALE! ale.. ale... c'':
moja nowopoznana kumpela, która posiada imię takie samo jak moje i ma tak cudowny głos, że mogłaby być moją lektorką, mogłaby mi czytać książki albo opowiadać bajki na dobranoc, opowiedziała mi i moim kumpelom o swojej hmm.. romantycznej historii.
wracała pociągiem do domu. pokłóciła się ze znajomymi i stała sama, bo nie miała ochoty z nimi rozmawiać. obok Niej był jakiś chłopak, który opierał się o Nią plecakiem. Ona, lekko tym zdenerwowana, przesunęła Mu go. On obrócił się do Niej i zobaczyli w swoich oczach coś takiego, że od razu zaczęli ze sobą rozmawiać. i rozmawiali przez całą drogę, przez ponad dwie godziny. rozmawiali o wszystkim i o niczym. ale musieli się rozstać. na odchodne Ona powiedziała Mu jak się nazywa i że On może Ją znaleźć na fejsie, ale nie spodziewała się niczego wielkiego z Jego strony. po jakimś czasie dostała od Niego zaproszenie do znajomych i prywatną wiadomość, w której napisał, że Ona nawet nie wie, ile jest dziewczyn o tym samym imieniu i nazwisku co Ona, i że się Jej naszukał. zaczęli ze sobą pisać. długo pisali. po paru miesiącach On do Niej przyjechał. i to nie po drodze do domu, tylko specjalnie dla Niej. na cały dzień. Ona pokazała Mu wszystkie najpiękniejsze miejsca swojego miasta, On za Nią zapłacił w restauracji, byli na lodach, a potem pojechali do Palmiarni *Ogrodu Botanicznego*. tam, Ona kupiła Mu kaktusa, żeby o Niej pamiętał, gdy będzie daleko od Niej, w internacie ze swoim zagranicznym współlokatorem. spędzili razem romantyczne chwile, ale On musiał wracać. potem Ona miała pojechać do Niego, ale wyniknęły pewne niespodziewane okoliczności, które nie pozwoliły Im na spotkanie. cały czas utrzymują ze sobą kontakt.
jak nam to opowiadała, to wszystkie czułyśmy tę moc, to uczucie.. to było przepiękne... c'': chciałabym, żeby kiedyś i mnie dotknęła taka romantyczna przygoda. ahhh..
jeju, już 0:50.. a o 7:15 trzeba wstać.. ciekawe, co przyniesie mi nowy dzień. ^^
piątek, 25 lipca 2014
4 i Księżniczka. :3
jak większość nastolatków, spędzam wakacje siedząc na dupie w domu. xd robię sobie maratony filmowe. obejrzałam Trylogię Spider-Mana, HSM (tak, tak, cofam się. xdd), obie części Uprowadzonej i Skarbu Narodów. w tym tygodniu wyrwałam się do kumpeli na nockę i moczyłam moją zacną zadencję na zmianę w jeziorze i w basenie. byłoby zajebiście gdyby nie fakt, że pogryzły mnie komary.. -.- ale cóż. bywa. xd
teraz znowu siedzę i oglądam Fantastyczną Czwórkę na Polsacie. lubię filmy z superbohaterami. szczególnie takie, które powstały na podstawie komiksów Marvela. chociaż, czy Czwórka takową jest, nie wiem. ale wiem, że mi się podoba. ;33 muszę obejrzeć pierwszą część. xd
zaczęłam czytać fajną książkę. (: napisał ją Blue Jeans, który jest, tak mi się zdaję, całkowicie anonimowy. wiem o nim tylko tyle, że pochodzi z Hiszpanii, najprawdopodobniej z Madrytu. czytałam już poprzednią jego trylogię 'Piosenek dla Pauli', a teraz zaczęłam czytać 'Cześć Księżniczko'. ;)) książka zapowiada się ciekawie. szóstka przyjaciół: Valeria, Elísabet, María, Ester, Raúl i Bruno tworzą Klub Odtrąconych. w sumie większość z nich podkochuje się w sobie nawzajem. Val kocha Raúla, w którym z kolei zauroczyła się jej przepiękna przyjaciółka Elí, Bruno docenia względy Ester, a María.. heh, o niej jeszcze nie wiem. ale nie będę zdradzać za dużo, bo nie będziecie czuli tego magicznego efektu zaskoczenia. c:
jutro wyjeżdżam. ale na szczęście Tatuś obdarował mnie internetami w telefonie, więc postaram się napisać cokolwiek. ^^